Polski

Dzień dwudziesty pierwszy: Wystawianie Boga na próbę

Piątek III tygodnia Wielkiego Postu

W odpowiedzi na drugą pokusę złego ducha Jezus mówi: „Ale jest napisane także: «Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego»” (Mateusz 4:7). W jaki sposób wystawiamy na próbę Pana, naszego Boga? Czynimy to, gdy stawiamy Bogu oczekiwania, zamiast szukać jedynie Jego doskonałej woli.

Na przykład, gdyby diabeł skierował do ciebie tę samą pokusę, mówiąc: „Jeśli Bóg cię kocha, to zatroszczy się o ciebie, nawet jeśli skoczysz z tego urwiska. Jeśli cię nie złapie, to widocznie Mu na tobie nie zależy”. Oczywiście, gdy pokusa jest przedstawiona w taki sposób, dostrzegamy jej niedorzeczność.

Istnieją jednak inne, subtelne sposoby, na jakie możemy wystawiać Boga na próbę. Załóżmy na przykład, że ktoś z twojej rodziny jest chory, a ty modlisz się: „Boże, wiem, że mnie kochasz, więc ze względu na tę miłość proszę o uzdrowienie”. Albo zakładasz nową firmę i modlisz się: „Panie, zakładam tę firmę i powierzam ją Tobie, abyś zapewnił jej pomyślność”. Albo bardzo chcesz dostać się na konkretną uczelnię i modlisz się: „Panie, proszę, wyświadcz mi tę przysługę i pomóż mi się tam dostać”.

Problem z tymi wszystkimi modlitwami polega na tym, że stawiasz w nich Bogu oczekiwania. Te subtelne warunki można by wyrazić tak: „Jeśli nie uzdrowisz tej osoby z mojej rodziny, to widocznie nas nie kochasz”. Albo: „Jeśli moja firma upadnie, to dlatego, że nam nie pomogłeś”. Albo: „Jeśli nie dostanę się na tę uczelnię, to znaczy, że nie wysłuchałeś mojej modlitwy”.

Jedyną dobrą modlitwą w każdych okolicznościach jest modlitwa oparta na Modlitwie Pańskiej: „Przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja…” lub na modlitwie Jezusa w Ogrodzie Getsemani: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Wszakże nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie” (Łukasz 22:42).

Nie było wolą Ojca, by Jezus skoczył z dachu świątyni, aby udowodnić, że jest Bogiem. W naszym życiu może być wiele rzeczy, o które się modlimy, a które są jedynie naszą wolą, nie zaś wolą Ojca. Dlatego nasza modlitwa wymaga udoskonalania, abyśmy nie stawiali w niej warunków ani nie mieli wobec Boga oczekiwań, które nie są zgodne z Jego wolą. Wola Boga jest doskonała; nigdy się nie zmienia. Jego wola ma zmieniać nas, przemieniać naszą wolę, tak aby stawała się zgodna z Jego wolą. Taki jest cel modlitwy.

Zastanów się dziś nad swoją modlitwą. O co się modlisz? Jak się modlisz? Czy twoja modlitwa kiedykolwiek „kusi” Boga przez stawianie Mu oczekiwań, które wykraczają poza Jego świętą wolę? Zostaliśmy stworzeni do tego, by Mu ufać. Musi to stać się celem naszego życia i znaleźć się w centrum naszej modlitwy. Staraj się, aby wszystko, co robisz, i wszystko, o co się modlisz, było zgodne z prośbami Modlitwy Pańskiej, szukając jedynie woli Boga, a subtelne podstępy diabła stracą nad tobą moc.

Mój Panie, godny zaufania, Ty i tylko Ty jesteś godzien mojego całkowitego zaufania i oddania. Proszę, pomóż mi oddawać Ci moje życie zawsze i w każdych okolicznościach, szukając jedynie Twojej woli dla mojego życia i dla innych. Obym nigdy nie stawiał Ci moich oczekiwań, lecz szukał jedynie tego, by służyć Ci całym sercem. Jezu, ufam Tobie.

Zobacz także: Dzień dwudziesty pierwszy: 40 dni u stóp krzyża

Spis treści

Więcej na Wielki Post

Udostępnij tę stronę: